niedziela, 10 marca 2013

Wielkanocne kurczaki


Chciałam w tym roku zrobić coś co kojarzyłoby się ze zbliżającymi świętami wielkanocnymi. Na haftowane ozdoby nie znalazłabym czasu gdyż mam teraz inne dość pracochłonne projekty. Za to ostatnio natrafiłam na świetne kurczaki u Promyka. Po nitce do kłębka dotarłam do szablonu, który można sobie bezpłatnie ściągnąć z pewnego bloga, a dokładnie jest do pobrania o tu: Klik.


Ja postanowiłam zrobić je w jednym kolorze, który najbardziej mi pasował. Zdjęcia tego nie oddają ale to piękny, słoneczny, żółty kolor. Może jak jutro uda mi się zrobić lepsze ujęcia to dodam ale nie obiecuje. Moje wielkanocne kurczaki powstały w dwie noce. Przez dzień nie miałabym na nie czasu, a tak jednego wieczoru powstały elementy do zszycia, a drugiego gotowe już kurczaczki. Oryginalnie powinny mieć jeszcze nóżki ale nie mam sprzętu do wygięcia drutu. Tymi dużymi kombinerkami nie potrafiłam odpowiednio manewrować więc na razie kurki będę grzecznie siedzieć:) Ich zszycie w moim wykonaniu to nie mistrzostwo świata ale starałam się jak mogłam. Skrzydełka troszkę za blisko oczów ale to dlatego, że przyszyłam je na początku zamiast tak jak radzi instrukcja na końcu i troszkę źle wymierzyłam.

Edycja z 11.03.2013r.: Zrobiłam kilka zdjęć przy dziennym świetle.


Wyglądają nieco lepiej choć i tak nie jestem do końca zadowolona bo ten telefon potrafi z zielonego koloru filcu zrobić kolor morski i musiałam szybko kliknąć aby te kolory były wiarygodne. Zastanawiam się czy nie poświęcić jeszcze kilka wieczorów i więcej kurczaków nie zrobić, kilka już jest adoptowanych i dla mnie mało zostanie. Tymczasem przesyłam dla Was serdeczne pozdrowienia życząc wszystkiego dobrego;)

8 komentarzy:

  1. Co do nóżek to może wykorzystaj kolorowe spinacze, tu nie będzie problem z wyginaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. E tam, mojego zszycia nic nie przebije.;) Świetnie ci wyszły.:)Mnie się one bardziej podobają bez nóżek.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też będą. Dlaczego nie jak tak bardzo mi się u ciebie spodobały. Ja pójdę na łatwiznę i skrzydełka po zszyciu kurczaczka przykleję kapką magika;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajniutkie są! Chyba też spróbuje takie uszyć :)
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń