Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Sosnowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sal Sosnowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

Sal sosnowy - The End:)


Nadeszła pora i na mój lasek. Przygoda z nim dobiegła końca i dziś mogę pokazać ostatni jego element:)


Doleciały ostatnie grupy ptaków i oczywiście pałąki przestały lewitować. Wczoraj wyprałam i wyprasowałam to dzieło więc dzisiaj mogę również pokazać całość:

"La Pineta di classe" autorstwa Renato Paolin

Kanwa Aida 20ct
Mulina Ariadna nr 1688
Nie będę mówić, że nie wyszło mi to czy tamto bo nieskromnie mówiąc lasek wyszedł mi świetnie i ta praca bardzo mi się podoba:) Mam nadzieję, że moje wykonanie również i Wam przypadnie do gustu choć oryginalnie powinno się użyć białych nici i wyszywać na lnie. Pozostaje tylko oprawić i na ścianie powiesić, jednak to dopiero w następnym roku. Tymczasem przesyłam cieplutkie pozdrowienia jesienne i życzę wszystkim wszystkiego dobrego:)

piątek, 27 września 2013

Sal sosnowy - odsłona VIII


Las ciągle się rozrasta. Systematycznie staram się stawiać kolejne krzyżyki choć przez mój wyjazd nad morze troszku Sal poszedł do kącika. Na dzień dzisiejszy prezentuje się następująco:


Do końca już nie wiele mi zostało. Mam nadzieję skończyć lasek przez następne dwa tygodnie:) Trzymajcie kciuki aby się udało bo mama już od jakiegoś czasu przypomina mi o obrazku dla niej, a ja ciągle go odkładam i odkładam. Nie mówię już o dwóch pracach, które czekają na dokończenie:D

Trzymajcie się ciepło Kochani w te jesienne dni;)

piątek, 23 sierpnia 2013

Sal sosnowy - odsłona VII

Uf... dałam radę. Największe drzewko skończone i prezentuje się o tak:


W tym czasie udało się wyszyć również dodatkowe motywy z czego ucieszyły się sarenki i już niedługo przyjdą odwiedzić mój leśny zakątek, który pięknieje z krzyżyka na krzyżyk:)

Podróż nad morze była przyjemna, spędzona przy pracy nad przewieszkami na licytację dla chorej dziewczynki oraz w bardzo miłym towarzystwie. Jeśli czyta Pani tego posta to przesyłam serdeczne pozdrowienia:) Mam nadzieję, że spędzony czas będzie owocny. Was też kochani tu zaglądzacze pozdrawiam równie mocno życząc wszystkim wszystkiego dobrego:)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Sal sosnowy - odsłona VI

Zając stwierdził, że da mi kredyt zaufania i mimo skąpej roślinności zamieszka w moim lasku. Nie mogłam sprawić mu zawodu i dzielnie rosła kolejna choinka i piękne drzewo:


Pałąki nadal lewitują ale zawitał również kolejny mieszkaniec. Przede mną wyzwanie - największy motyw tego wzoru. Trzymajcie kciuki:) Tymczasem pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc oczywiście wszystkiego dobrego:)

poniedziałek, 1 lipca 2013

Sal Sosnowy - odsłona V


Mój lasek rośnie szybciej niż prawdziwy ale i tak jego tempo jest zabójcze. Prezentuje się następująco:


Urosło pierwsze większe drzewo więc i ptaszki mają się gdzie schronić:) Backstiche będę robić gdy już skończę cały lasek, a do tego czasu pałąki sobie trochę polewitują. Pozdrawiam Was serdecznie życząc wszystkiego dobrego:)

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Sal Sosnowy - odsłona IV


Pierwsze drzewko gotowe:) Wiem, tempo mam zabójcze, jednak co się odwlecze to nie uciecze, a do grudnia spokojnie zdążę. Niedługo w lasku zamieszka i zając. Tymczasem praca wygląda o tak:


Post dzisiaj nie za długi. Uciekam do zajęć domowych póki mnie jeszcze północ nie zastała;) Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszystkiego dobrego:)

środa, 3 kwietnia 2013

Sal sosnowy - odsłona III


Przybyłych krzyżyków malutko i nie ma co się rozpisywać. Mój lasek ciągle w zalążku:


Pościk króciutki, ale za to następny będzie nieco dłuższy i bardziej w zdjęcia bogaty;) Pomału zbliżam się też do końca mojej różanej okładki więc trzymajcie kciuki:)

czwartek, 14 marca 2013

Sal sosnowy - odsłona II


Oj mizerne u mnie postępy ale niestety jeszcze przez jakiś czas tak będzie. Pierwszym krzaczkiem jednak mogę się już pochwalić:)



Wiecie co się stało? Okazało się, że kanwa, którą sobie przygotowałam na początku stała się zbyt krótka. Zabrakło mi 10 cm i naprawdę nie wiem jak to się stało, że nie zauważyłam tego podczas mierzenia. Gdy przyszło mi zrobić linię siatki wtedy wyszło szydło z worka i trzeba było zamawiać nową kanwę. Zamówiłam dla odmiany nie Aidę 14ct ale 20ct i powiem Wam, że jestem z niej bardzo zadowolona:) Kolor się nie zmienił gdyż ecru pasuje mi do zielonej Ariadny i mam nadzieję, że zdanie mi się nie zmieni w połowie wzoru:D W moim przypadku postępy w tym temacie nie będą piorunujące przez najbliższy czas. Mam na głowie przygotowania do wyjazdu w Bieszczady i pracę, a najważniejsze to projekt okładkowy. Jeszcze troszkę mi zostało do zrobienia także każdą wolną chwilę mu poświęcam. Sal sosnowy trwa do końca roku więc w następnych miesiącach spokojnie dogonię współuczestniczki tego przedsięwzięcia:) Tymczasem uciekam pozdrawiając Was serdecznie i życząc wszystkiego dobrego:)

piątek, 1 marca 2013

Sal Sosnowy - początek


Dziś jest szczęśliwy dzień z kilku powodów. Po pierwsze wyleczyłam oskrzela (jest jeszcze kaszel ale tak maleńki, że można uznać iż go nie ma). Po drugie mamy 1. marzec czyli początek Sosnowego Salu, na który się ostatnio zapisałam:) Zabawę, polegająca na wspólnym wyszywaniu pewnego wzoru zorganizowała Agnieszka. Wybrany wzór to "La pineta di classe" autorstwa Renato Parolin. Na początek przygotowania do wyszywania w tym zakresie: 

Jest kanwa oraz pierwsze motki milinki, których dokupię w późniejszym terminie;) Pierwsze postawione krzyżyki już niedługo, a tymczasem uciekam. Trzymajcie się zdrowo:)