czwartek, 6 września 2012

Wilkinowa środa


Jak dobrze było znów pójść na zajęcia z wilkiny. Podczas pobytu nad morzem nie miałam takiej możliwości i cieszyłam się wczoraj jak małe dziecko, któremu obiecano kino albo słodycze:) Dziś tylko szybki pościk gdyż nie mam za dużo czasu, może wieczorkiem jeszcze luknę ale nie daje za to głowy. Tymczasem prezentuję zdjęcia:)


Ten koszyk z lewej górnej strony to w połowie moje dzieło, wykończenie to sprawa pana Leszka - bo jak się u nas przyjęło - ta sztuka to na drugim roku studiów:) Za tydzień chciałabym zrobić małą miseczkę ze ściankami skierowanymi coraz bardziej na zewnątrz. Nie wiem czy wiecie o co mi chodzi ale jak się uda ten plan zrealizować to na 100% zdjęcia ukażą się na stronicach tego bloga. Tak więc zapraszam do śledzenia moich poczynań i tradycyjnie życzę wszystkiego dobrego na zbliżający się weekend;)

2 komentarze:

  1. Ja również! Czekam na kolejne wyroby!:) A buźki obejrzałam, jakie słodkie!

    OdpowiedzUsuń